Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2016

Rozmiłowani w pochwałach

Ostatnio na wiacie przystanku zauważyłem interesujący plakat: Dwa kciuki  - uniesiony i opuszczony - w charakterystycznej dla fejsbukowego "lajka" grafice, a pod nim napis "To be or not to be".

Czy popularność Facebooka nie bierze się z tego, że w prosty i szybki sposób schlebia on ludzkiej próżności? Już św. Augustyn w "Wyznaniach" napisał: "Z tego zaś, co się mówi i czego się inni dowiadują o naszych czynach, wyłania się bardzo groźna pokusa rozmiłowania się w pochwałach - nawet wyżebrywania ich u ludzi  w celu osiągnięcia wywyższenia osobistego."  

Ile osób polubiło moje zdjęcie lub wypowiedź? Czemu tak często aktualizujemy zdjęcie w tle? Skąd pęd do publikowanie zdjęć sytuacji do tej pory zarezerwowanych dla ścisłego grona rodziny i przyjaciół? W przeszłości, aby zyskać uznanie innych, trzeba było wykazać się czymś naprawdę wyjątkowym. Obecnie do "wywyższenia osobistego" wystarczy zrobienie zdjęcia swojego posiłku lub wrzucenie na…

Rzeczy cenne, które pozostają...

Rodzą się pytania dotyczące ostatecznego sensu życia: gdzie szukam mojego bezpieczeństwa? W Panu, czy też w innych zabezpieczeniach, które nie podobają się Bogu? Gdzie zmierza moje życie, do czego kieruje się moje serce? Czy do Pana życia, czy też ku rzeczom, które mijają i nie zaspokajają?
Jezus nie chce straszyć, ale powiedzieć nam, że wszystko, co widzimy nieubłaganie mija. Nawet najbardziej potężne królestwa, najświętsze budynki i najbardziej stabilne rzeczywistości świata nie trwają wiecznie; prędzej czy później upadają.
Te czytania nasuwają się jako pewne „sito” pośród upływu naszego życia: przypominają nam, że prawie wszystko na tym świecie przemija, podobnie jak upływająca woda; ale są rzeczy cenne, które pozostają, jak cenny kamień w sicie. Co pozostaje, co jest wartością w życiu, jakie bogactwa nie zanikną? Z pewnością dwa: Pan i bliźni. To największe dobra, które trzeba umiłować. Wszystko inne - niebo, ziemia, najpiękniejsze rzeczy, nawet ta bazylika - przemija; ale nie możem…

Mała droga św. Teresy z Lisieux

Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne - powiedział św. Paweł w Liście do Rzymian. Jezus nie domaga się wielkich czynów, lecz jedynie tego, by zdać się na Niego i być wdzięcznym - dopowiada św. Tereska. W wieku piętnastu lat wstępuje do Karmelu. Umiera w wieku raptem 24 lat. Pod koniec XX w. cicha karmelitanka zostaje najmłodszym Doktorem Kościoła, gdyż widocznie zna lekarstwo na współczesny niespokojny indywidualizm, który nie potrafi zaspokoić głębokich potrzeb naszej duszy.

W stosunku do dóbr duchowych często popełniamy te same błędy, co w przypadku dóbr materialnych. Wydaje nam się, że im więcej ich posiadamy, tym bardziej my sami i nasza wiara są więcej "warte". To może być gromadzenie duchowych ekstatycznych wrażeń, mnożenie uczynków, modlitw, aktywizm... Zaczynamy polegać na sobie i naszych "pełnych spichlerzach". Równie często próba stania się duchowym herosem bywa konfrontowana z naszą codzienną słabością. Gdyby jeszcze udało się p…

Radujcie się!

Mijam w drodze do pracy reklamę z austriackim kurortem narciarskim podpisaną "Warto cieszyć się życiem". Słuszna uwaga. Jak dobrze, że nie muszę w tym celu nigdzie wyjeżdżać! Radość życia czerpię, jak energię z odnawialnego źródła, od  Tego, który mieszka w moim wnętrzu: A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją (Ne 8,10).

Orędownikiem radości był św. Paweł, który mówił o sobie: Pełen jestem pociechy, opływam w radość w każdym ucisku (2 Kor 7,4). Ostatnio w Psalmie 27 odkryłem słowa: Złożę w Jego przybytku ofiary radości. Ciekawe, radość może być ofiarą. Łatwiej to zrozumieć w kontekście słów św. Pawła w Liście do Filipian: Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! (Flp 4,4). Zawsze, to znaczy kiedy?

Myślę o pięciu sytuacjach, kiedy możemy pielęgnować w sobie tą mniej oczywistą radość:

Radość w szarości zwykłego dnia (o co w listopadowej aurze nietrudno).

Radość z małych rzeczy (a tych nam nigdy nie zabraknie). Matka Teresa powied…

Między ciernie...

Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.

W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny.
(Mk 4, 18;19)

Codzienne troski, ułuda bogactwa i inne żądze nieustannie wciskają się w naszą świadomość, zabiegają o nasze tu i teraz. Wystarczy chwila skupienia, zatrzymania się, modlitwy, aby usłyszeć nieustanny szmer głosów przelatujących przez nasz umysł. Natarczywy język reklam, różne nasze głody i niepokoje, niepowodzenia i zranienia to ciernie, które niepostrzeżenie mogą wyrosnąć i zagłuszyć Słowo, które nie wyda owocu.


Trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu.
(Ef  4,22;23)

Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło.
(Prz 4,23)


O przyjemności jedzenia

Choć podstawowe potrzeby człowieka (pożywienie, odzież, dach nad głową) są bardzo proste, to współczesne formy ich zaspokojenia już niestety nie. W dzisiejszych czasach zaspokojenie, przynajmniej w dobrze zaopatrzonych społeczeństwach Europy, potrzeb naszego ciała nie powinno przysparzać większych problemów. Mamy doskonałe warunki, aby jeść  w sposób nieskomplikowany tyle, ile nasz organizm potrzebuje. Okazuje się, że trudno nam na tym poprzestać. Podążanie za przyjemnością jedzenia, dzięki możliwości dogadzania sobie na wszelkie możliwe sposoby, stało się celem samym w sobie. Kultura poprzestania na tym, co konieczne z punktu widzenia potrzeb naszego ciała, ustąpiła kulturze sytości, nadmiaru, przerafinowania.

Wiąże się z tym nie tylko nieopanowanie w zakupach i jedzeniu, ale także przesadna koncentracja na różnego rodzaju dietach. Rozumiem ogólną dbałość o to, aby odżywiać się zdrowo, a także wymogi  określonej diety z powodów zdrowotnych. Wydaje mi się wszakże, że do sposobów jedz…