Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2016

Ubóstwo i bogactwo wg św. Franciszka Salezego

Klasyczne teksty świętych i błogosławionych przekazują nam bardzo wiele, stale aktualnych, uwag o właściwym stosunku do posiadania. Mam nadzieję, że wgryzanie się w nie zaowocuje dobrą motywacją, by we właściwy sposób posiadać to, co rzeczywiście konieczne, eliminować zbędny nadmiar, a także robić dobry użytek z tego, czym zechcemy podzielić się z innymi.
Dzisiaj fragmenty "Filotei" św. Franciszka Salezego:

O ZACHOWANIU DUCHA UBÓSTWA WŚRÓD BOGACTW

Czym innym jest mieć truciznę, czym innym być nią zatrutym. Wszyscy aptekarze mają wiele trucizn na różne potrzeby, a przecież wcale nie są przez to zatruci, bo nie mają trucizny w swoim ciele, tylko w aptece. Podobnie i ty możesz mieć wiele bogactw, a nie być nimi zatruta, jeżeli będziesz je mieć w swoim domu lub w skrzyni, a nie w swoim sercu.

Niestety, nikt nie przyznaje się do tego, że jest chciwy!; owszem, każdy wypiera się tej nikczemności i podłości serca, zastawiając się czy to mnogością dzieci, czy potrzebą robienia zapasów.…

Jeżeli Pan domu nie zbuduje...

Jeżeli Pan domu nie zbuduje,
na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą.
Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże,
strażnik czuwa daremnie. 
Daremnym jest dla was
wstawać przed świtem,
wysiadywać do późna -
dla was, którzy jecie chleb zapracowany ciężko;
tyle daje On i we śnie tym, których miłuje.


To słowa Psalmu 127. Warto o nim pamiętać w czasach powszechnego aktywizmu, wielozadaniowości, przekonania, że możemy wszystko zdobyć własnymi siłami. To tylko kwestia maksymalnego wysiłku. W ciągłym biegu i zapętleniu zapominamy o Tym, z którego ręki wszystko otrzymujemy.  Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali - łaskę po łasce (J 1,16).

Dobrze zadawać sobie pytania - czy ten "dom", który buduję, buduje ze mną Bóg? Czy On jest w tym, czemu poświęcam godziny mojego życia? Czy strzeże ze mną tego, co z takim niepokojem ochraniam? Czy wysiłek, jaki wkładam w "opus" mojego życia, będzie w ostatecznym rozrachunku wysiłkiem "daremnym", bo oderwanym od głębokiego sensu…

Ubóstwo wg św. Alfonsa Marii de Liguori

Na rozterki poprzedniego wpisu proponuję nieco zdrowej nauki zaczerpniętej z dziełka "Umiłowania Jezusa Chrystusa w życiu codziennym":

Oczywistym jest, że gdy brakuje nam dóbr doczesnych i cierpimy ubóstwo, potrzeba nam również wiele cierpliwości. Św. Augustyn jednak mówi: „Kto nie ma Boga, nic nie posiada; kto ma Boga, ma wszystko". Kto ma Boga i jest zjednoczony z Jego wolą, odnajduje w Nim wszelkie dobro. Oto przykład św. Franciszka z Asyżu: choć bosy, ubrany w wór, pozbawiony wszystkiego, kiedy powtarza „Bóg mój i moje wszystko", uważa się za najbogatszego ze wszystkich monarchów ziemi.

Biedny jest ten, kto pragnie tych dóbr, których nie posiada. Ale kto nie pragnie niczego i zadowala się swoim ubóstwem, jest naprawdę bogaty. O takich ludziach mówi św. Paweł: Nic nie mają, a posiadają wszystko (2 Kor 6, 10). Ci, którzy naprawdę kochają Boga, nic nie posiadając, posiadają wszystko, bo kiedy brakuje im dóbr doczesnych, mówią: Mój Jezu, jedynie Ty mi wystarczasz. I …

Czy Jezus kazał się dzielić

Przeczytałem ostatnio wywiad z ks. Jackiem Stryczkiem, opublikowany na portalu Money.pl tutaj, w którym padła, jak dla mnie, kontrowersyjna wypowiedź tego skądinąd zasłużonego kapłana - pomysłodawcy Szlachetnej Paczki. Na pytanie czy Jezus nie kazał się dzielić, ks. Jacek odpowiedział: Nie! To mit! Nie ma takiego cytatu w Ewangelii mówiącego, że Jezus kazał się dzielić. To jest właśnie taki katomarksizm, zbiór stereotypów, z których tworzy się religię. Jezus na temat podziału przychodu się nie wypowiadał. Pomagał biednym, ale miał wielu znajomych bogatych ludzi, którym wcale nie mówił: „ej, masz za dużo, podziel się”.

Słowa te rozeszły się falą w internecie. Głos zabrał ponownie ks. Stryczek na swoim blogu (tutaj) stwierdzając, że Jezus Nic takiego nie powiedział. Powiedział wiele różnych rzeczy, ale tego akurat nie. Jest to pewien skrót myślowy. W praktyce jednak wiele osób wkłada w usta założyciela naszej religii swoje słowa. Dla mnie ten fakt jest skandalem i oznaką braku szacunku …

Miska soczewicy

W codziennym życiu dostrzegamy szalone nieumiarkowanie w tendencji pragnienia uzyskania wszystkiego natychmiast, bez względu na konsekwencje.
Dobrą ilustracją powyższego cytatu z poprzedniego wpisu jest historia Ezawa (Rdz. 25, 29 i n.)

Gdy pewnego razu Jakub gotował jakąś potrawę, nadszedł z pola Ezaw bardzo znużony i rzekł do Jakuba: „Daj mi choć trochę tej czerwonej potrawy, jestem bowiem znużony.” Jakub odpowiedział: „Odstąp mi najprzód twój przywilej pierworodztwa!” Rzekł Ezaw: „Skoro niemal umieram z głodu, cóż mi po pierworodztwie?” Na to Jakub: „Zaraz mi przysięgnij!” Ezaw mu przysiągł i tak odstąpił swe pierworodztwo Jakubowi. Wtedy Jakub podał Ezawowi chleb i gotowaną soczewicę. Ezaw najadł się i napił, a potem wstał i oddalił się.

Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba mógł być Bogiem Abrahama, Izaaka i Ezawa. Zaważyła miska soczewicy...

Podobną niecierpliwość odnajdujemy w historii syna marnotrawnego, który za życia ojca prosi go o część majątku, która przypadłaby na niego w spadku.

Stw…